Jak wygrałam z Hashimoto i wprowadziłam chorobę w stan remisji?

Choroba Hashimoto jest przewlekła i trudna w leczeniu. Jeśli szukasz sposobów na poprawę samopoczucia i wprowadzenia choroby Hashimoto w stan remisji, przeczytaj, jak udało mi się odbudować tarczycę i zmniejszyć stan zapalny.

Stan zapalny organizmu

Choroba Hashimoto jest chorobą autoimmunologiczną, co oznacza, że układ odpornościowy organizmu niszczy własne komórki i tkanki – w tym przypadku tarczycy. Schorzenie nie dotyczy jednak samej tarczycy, tylko nieprawidłowej funkcji układu odpornościowego, a chora tarczyca jest efektem procesu zapalnego organizmu.

Hashimoto powszechnie uznawane jest za chorobę nieuleczalną, a pacjenci leczeni lewo-tyroksyną informowani się o konieczności brania leku do końca życia.

Każdy z nas powinien być świadomy, że przyjmując hormony tarczycy uzupełniamy niewydolność uszkodzonej tarczycy, ale nie spowalniamy procesu zapalnego, czyli nie leczymy choroby autoimmunologicznej i nie powstrzymujemy procesu dalszego niszczenia tarczycy.

Nie ma jednej skutecznej metody leczenia choroby Hashimoto, ale jeśli nie zaczniemy działać w kierunku ograniczenia stanu zapalnego w organizmie, proces niszczenia tarczycy będzie postępował. W efekcie będą potrzebne coraz większe dawki hormonu a dodatkowo będzie rosło ryzyko innych chorób autoimmunologicznych.

Szanse na wyzdrowienie  

Im szybciej diagnozujemy chorobę, tym mamy większe szanse na wyzdrowienie. Najlepiej, kiedy wykrywamy podwyższony poziom przeciwciał przeciwtarczycowych (anty-TPO i anty-TG) zanim dojdzie do jawnej niedoczynności tarczycy (obniżonego poziomu FT4 i FT3 przy wysokim poziomie TSH) w fazie subklinicznej (podwyższonego poziomu TSH z poziomem hormonów FT4 i FT3 w normie) lub nawet w fazie cichej (poziomu TSH, FT4 i FT3 w normie).

W przypadku rozpoznanej choroby na wczesnym etapie perspektywy na powrót do zdrowia są znacznie lepsze, ponieważ nie mamy uszkodzonego organu tarczycy.

Wcześniej upatrywano predyspozycje genetyczne jako najważniejszy czynnik w procesie rozwoju tej choroby autoimmunologicznej. Obecnie to czynnikom środowiskowym przypisuje się dużą rolę w stymulowaniu układu odpornościowego do wrogiej reakcji na własne tkanki.

Spośród czynników środowiskowych, które mogą wyzwalać i wpływać negatywnie na przebieg choroby, warto wymienić: przetworzoną żywność, niedobory pokarmowe, infekcje wirusowe, bakteryjne, grzybicze, pasożytnicze, stres, toksyny, nadwrażliwości pokarmowe, zaburzenia równowagi hormonalnej, brak aktywności fizycznej, dysbiozę jelitową, nadużywanie niektórych leków.

Wiele przykładów dowodzi, że po wyeliminowaniu czynników wyzwalających chorobę i wyleczeniu jelit można wyciszyć proces zapalny i zahamować proces autoimmunologiczny. Dzięki temu znikają uciążliwe objawy, poprawia się samopoczucie i wprowadzamy chorobę w stan remisji.

Stan remisji to taki okres choroby, w którym choroba się cofa i nie występują objawy. W przypadku Hashimoto – objawy stanu zapalnego (markerem jest poziom przeciwciał przeciwtarczycowych) i niedoczynności tarczycy (przybieranie na wadze, zmęczenie, apatia, spowolnienie umysłowe, cienkie włosy i sucha skóra, zimne dłonie i stopy). Czyli remisja w chorobie Hashimoto oznacza obniżenie przeciwciał anty-TPO do poziomu normy oraz brak różnych objawów.

Dlaczego nie mówimy zatem o całkowitym wyleczeniu? Ponieważ w przypadku choroby autoimmunologicznej uaktywnienie czynników wyzwalających może w każdej chwili z powrotem aktywować chorobę. To powinno motywować nas do trwałej zmiany nawyków żywieniowych i stylu życia.

Regeneracja tarczycy

Czy wiesz, że można nawet zregenerować uszkodzoną przez Hashimoto tarczycę? W tym tygodniu miałam USG tarczycy. Jak zapytałam lekarza o jej strukturę, powiedział, że wszystko w porządku – brak obrazu typowego dla choroby Hashimoto. Gdyby nie wiedział, że były przeciwciała, to nie podejrzewałby Hashimoto.

A jednak tarczyca się regeneruje! Zdecydowanie poprawiła się struktura mojej tkanki tarczycowej, nie ma widocznych śladów zapalenia. Porównując wyniki z ostatnich lat obserwuję, że z roku na rok zwiększa się jej objętość a guz, którego miałam, maleje!

Poniżej mój wykres z objętością tarczycy i wielkością guza z ostatnich 4 lat. Mam nadzieję, że zachęci Cię do działania oraz do rozmawiania z lekarzami na temat swojego zdrowia.

Udało mi się też obniżyć dawkę hormonu do 50 mcg, aby utrzymać wyniki TSH i FT4 na dobrym poziomie.  A miałam małą tarczycę, bo diagnozę postawiono w późnej fazie choroby, kiedy już komórki tarczycy były zniszczone przez proces zapalny a ja byłam w stanie jawnej niedoczynności. Wtedy w obrazie USG miałam nacieki limfocytarne i obniżoną echogeniczność miąższu. Terapia hormonalna była konieczna, a największą dawkę hormonu, jaką przyjmowałam, była 125 mcg.

Monitorowanie wielkości tarczycy

Warto wiedzieć, czy tarczyca się zmniejsza na przestrzeni czasu, bo to świadczy o poziomie jej zniszczenia przez proces autoimmunologiczny. W tym celu należy znać jej objętość i porównywać ze sobą kolejno wykonywane badania USG.

Często w wyniku USG tarczycy podaje się wymiary płatów tarczycy w mm bez obliczonej objętości. Żeby ułatwić Ci monitorowanie wielkości tarczycy stworzyłam kalkulator, w którym możesz wyliczyć objętość tarczycy. Zachęcam Cię do notowania wyników i porównywania w dłuższym okresie czasu.

Objętość tarczycy możesz wyliczyć >> tutaj >>

Jak odbudować tarczycę i zmniejszyć stan zapalny?

Na chorobę pracowałam wiele lat – żyłam w nieustannym biegu, nie dosypiałam, forsowałam się, jadłam co popadło włącznie z fast foodami, pielęgnowałam się nadmiarem chemii.

Powrót do zdrowia nie wydarzył się z dnia na dzień ani nie był efektem terapii hormonalnej. Kosztował mnie dużo wysiłku, przewartościowania życia, podjęcia wielu wyzwań i zmierzenia się ze swoimi słabościami. Ale naprawdę było warto! Nigdy nie czułam się lepiej niż teraz, a mam już za sobą 48 lat.

W moim przypadku, największy wpływ na powrót do zdrowia miały następujące rzeczy:

1. Decyzja o wyłączeniu z diety glutenu na 2 lata nie przełożyła się z dnia na dzień na lepsze samopoczucie, ale po pół roku widziałam już różnicę.

Nie było łatwo, bo wychowana byłam na bułeczkach i pierożkach. Obecnie eliminuję tylko samą pszenicę i przetworzony gluten. 

Osoby z Hashimoto mają większe prawdopodobieństwo celiakii, alergii i nadwrażliwości na gluten niezwiązanej z celiakią. Jeśli jednak nie masz takiej diagnozy, nie musisz wykluczać z diety wszystkich produktów zawierających gluten (pszenicy, orkiszu, żyta, jęczmienia).[1] Usuń tylko te, które są wysoko przetworzone i pszenicę, która negatywnie wpływa na trawienie, zaostrza stany zapalne, sprzyja przyrostowi wagi. Uważaj, bo produkty bezglutenowe mają wysoki indeks glikemiczny!

Więcej na temat nietolerancji glutenu, czyli celiakii, przeczytasz >> tutaj >>

2. Czytanie etykiet żywności i zamiana szybkiego oraz przetworzonego jedzenia na posiłki przygotowane w domu z prostych, wysokiej jakości, świeżych produktów bez konserwantów, pestycydów, antybiotyków wymagały ode mnie dużego zaangażowania.

To był najistotniejszy krok do zdrowia! Nie ma sensu szukać diety „cud”, bo szybko ją porzucimy na korzyść naszych przyzwyczajeń. Zamiast tego trzeba budować małymi krokami zdrowe nawyki żywieniowe.

Wymaga to nie tylko dużej motywacji, ale również ogromnego wysiłku w planowaniu oraz realizacji zakupów. Znalezienie dobrej jakości żywności jest nie lada wyzwaniem, zwłaszcza że połowa produktów spożywczych w sklepach nie nadaje się do jedzenia.

>> Tutaj >> znajdziesz listę zdrowych i szkodliwych produktów, które pomogą Ci w codziennych zakupach

3. Wykonanie pogłębionej diagnostyki w kierunku nietolerancji i nadwrażliwości pokarmowych przywróciło mi radość jedzenia bez przykrych objawów ze strony układu pokarmowego.

Okazało się, że mam nietolerancję laktozy, a test MRT na nadwrażliwości wskazał mi pokarmy, które powodują w moim organizmie stan zapalny. Na ponad 9 miesięcy wyłączyłam je z jadłospisu, odbudowałam kondycję jelit i teraz mogę jeść większość potraw.

Nawet u 75% osób z Hashimoto występuje niedobór enzymu laktazy i nietolerancja laktozy. laktozy.[2] Możesz podejrzewać ją u siebie, jeśli krótko po zjedzeniu posiłku z dodatkiem produktów mlecznych odczuwasz dolegliwości takie, jak: gazy, wzdęcia, ból brzucha, przelewanie, a nawet biegunki.

Jeśli chcesz dowiedzieć się, czym się różni alergia, nadwrażliwość i nietolerancja pokarmowa, poczytaj >> tutaj >>

4. Suplementacja składników odżywczych pomogła uporać się z porannym zmęczeniem, zawrotami głowy, wypadającymi włosami, suchą skórą, wahaniem nastroju i nerwowością.

W ramach podstawowej suplementacji w chorobie Hashimoto eksperci rekomendują: selen, cynk, witamina D3 i witaminę E.[3]

Dla mnie było to za mało, dlatego zaczęłam poszukiwać naturalnych składników, które będą rzeczywiście działać na wiele zaburzeń i jednocześnie zmniejszać stan zapalny organizmu. Stworzyłam suplement diety Nutrivimix w oparciu o międzynarodowe badania skuteczności u osób z chorobą Hashimoto. Poza podstawowymi witaminami i minerałami, w składzie znalazły się 3 wyjątkowe składniki aktywne: kurkumina, inozytol i tymochinon, które mają na celu spowolnienie procesu zapalnego, poprawę parametrów tarczycowych, łagodzenie uciążliwych objawów oraz usprawnienie metabolizmu.

Już po 6 miesiącach udało mi się poprawić wszystkie parametry tarczycowe, obniżyć poziom przeciwciał i dawkę leku.

O sile składników odżywczych w płynie zawartych w Nutrivimixie możesz poczytać >> tutaj >> A więcej na temat suplementacji >> tutaj >>

5. Odpowiednie nawodnienie ułatwiło mi usunięcie toksyn z organizmu i odzyskanie płaskiego brzucha.

Zachęcam Cię z całego serca, żebyś miała przy sobie zawsze wodę i dzięki temu piła ją regularnie. Zwłaszcza jeśli masz problem z wagą, bo woda oczyszcza organizm i ułatwia odchudzanie – nie ma kalorii, pomaga je spalać i może nawet stłumić apetyt przed posiłkami. Z badań wynika, że osoby, które piły pół litra wody przed posiłkiem, schudły w ciągu roku o 30% więcej niż osoby, które tego nie robiły będąc na tej samej diecie. Absolutne minimum dzienne to 30 ml na każdy 1 kg masy ciała (czyli dla osoby ważącej 60 kg to minimum 1800 ml wody).

Zamieniłam również herbatę na zioła – rumianek, pokrzywę, lipę oraz staram się jak najczęściej pić detoksykującą wodę z cytryną oraz odbudowujący śluzówkę wywar z siemienia lnianego. Poranna szklanka ciepłej wody z cytryną to naturalny tonik oczyszczający dla wątroby, który działa silnie alkalizująco – zmniejsza zakwaszenie organizmu i jest skarbnicą silnie działających przeciwzapalnie antyoksydantów. Z kolei siemię lniane reguluje skoki cukru we krwi oraz przyspiesza proces odchudzania redukując napady głodu i dając poczucie sytości! Wpływa korzystnie na mikrobiom naszych jelit, zmniejsza stan zapalny i wzmacnia odporność.

6. Stosowanie na co dzień jak największej ilości produktów o silnym potencjale przeciwutleniającym pomogło wyciszyć toczący się w organizmie przewlekły stan zapalny.

Za wzorzec diety przeciwzapalnej uważana jest dieta śródziemnomorska, bogata w świeże warzywa i owoce, zdrowe tłuszcze, ryby, węglowodany złożone oraz przyprawy i zioła mające działanie przeciwzapalne.

Staram się jeść jak najwięcej kolorowych warzyw, zdrowych tłuszczy, ryb, jajek. Stosuję bardzo dużo ziół i przypraw przeciwzapalnych: kurkumy, imbiru, cynamonu, goździków, gałki muszkatołowej, tymianku, bazylii, rozmarynu.  Od czasu do czasu pozwalam sobie na kostkę gorzkiej czekolady i kieliszek czerwonego wina. Za to unikam pszenicy, cukru i laktozy, które są produktami o wysokim potencjale zapalnym.

Bądź ostrożna w stosunku do różnych zaleceń eliminacyjnych (psiankowate, goitrogeny), gdyż ich wartość odżywcza zazwyczaj przewyższa ryzyko szkodliwego działania, które jesteśmy w stanie ograniczyć poprzez odpowiednią obróbkę termiczną.

Więcej o diecie przeciwzapalnej przeczytasz >> tutaj >>

7. Unormowanie poziomu cukru we krwi i pozbycie się przerośniętej candidy było jednoznaczne z trzema miesiącami bez cukru i dietą o niskim indeksie glikemicznym.

Stosowałam farmakoterapię i bardzo restrykcyjną dietę z wyłączeniem nawet zdrowych zamienników cukru, miodu, owoców. Efekt poprawy samopoczucia był spektakularny. Do dzisiaj nie używam cukru, tylko zdrowe zamienniki – najchętniej erytrytol, czasem dobrej jakości miód czy owoce.

Cukier jest wszechobecny w wielu produktach i ukrywa się pod wieloma nazwami. Czytaj etykiety, bo 5 g cukru to aż 1 łyżeczka! Produkty nim przeładowane mają wysoki indeks glikemiczny (biała mąka pszenna i mleko również!), co prowadzi do skoków glukozy we krwi, upośledzenia glikemii i otyłości. Każdy z nas lubi słodycze, ale postaraj się: nie kupować ich i nie mieć w domu, ale też nie robić sobie zakazów, bo nie przestaniesz o nich myśleć. Najlepiej znajdź swoje ulubione zdrowe zamienniki i zaplanuj „słodkie” posiłki. Staraj się przy tym wybierać produkty o jak najniższym indeksie glikemicznym i spożywaj je w ramach jednego posiłku a nie przekąski.

 

Cukier uzależnia i jest jednym z najbardziej prozapalnych produktów – więcej o tym przeczytasz >> tutaj >> a jeśli chciałabyś zgłębić temat przerostu drożdżaków z gatunku Candida albicans to zapraszam >> tutaj>>

8. Słuchanie swojego ciała i dostosowanie aktywności fizycznych do własnych możliwości było kolejnym przełomem.

Wcześniej forsowałam się i wyciskałam jak cytrynę. Liczył się dla mnie tylko taki trening, z którego wychodziłam mokra od potu i na czworakach z wycieczenia. Teraz z łatwością rezygnuję z aktywności, które mi nie służą na rzecz tych, które wzmacniają moje ciało nie powodując zbytniego przeciążenia i tym samym stresu.

Ważna jest tylko regularność. Będzie Ci łatwiej o nią a Twoje zaangażowanie szybciej przełoży się na efekty, jeśli wybierzesz aktywność, którą lubisz najbardziej. Może to być bieganie, nordic walkig, jazda na rowerze, trening w domu na macie, interwałowy lub na siłowni. Cokolwiek wybierzesz i będzie wymagało od Ciebie trochę wysiłku fizycznego będzie dobrym wyborem, bo każdy trening będzie lepszy niż żaden.

Nie przesadzaj tylko, bo nadmierna lub zbyt intensywna aktywność fizyczna może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego (wzrost stężenia kortyzolu, wzrost insuliny, zaburzenie konwersji hormonu T4 do T3, pogorszenie samopoczucia). Pamiętaj też, że każda aktywność jest dobra i lepsza od żadnej. Nawet taka, która nie jest treningiem a towarzyszy codziennym obowiązkom (prace domowe, zakupy, spacery, zabawy z dziećmi). Ponieważ wykonujesz ją codziennie nawet przez kilka godzin może przynieść Ci większy deficyt energetyczny niż dwa treningi w tygodniu.

Jeśli nie wiesz, jakie ćwiczenia będą dobre dla Ciebie, zajrzyj >> tutaj >>

9. Wyregulowanie cyklu dobowego było dla mnie bardzo trudne i do dzisiaj nad tym pracuję.

Wcześniej bezrefleksyjnie zarywałam nocki, chodziłam bardzo późno spać. Teraz wiem, że jest to największa krzywda dla organizmu. Wieczorem staram się wyciszać, nie klikam nic w telefonie. Za to biorę ciepłą kąpiel, stosuje aromatoterapię i przed snem korzystam z maty do akupresury.

Melatonina, wytwarzana podczas snu, wpływa na procesy odpornościowe. Jeśli więc nie spisz dobrze, układ odpornościowy ulega rozregulowaniu. Niedobór snu przyczynia się do zmian nastroju, napięcia, depresji i zwiększa również ryzyko otyłości.

Aby się lepiej wysypiać staraj się o tej samej porze chodzić spać i budzić się, nawet w weekendy oraz znajdź swój wieczorny rytuał, który przygotuje Cię do snu i ułatwi zasypianie. Nie stymuluj się wieczorem, nie korzystaj z komputera, telewizji, telefonu na godzinę przed snem. Zamiast tego rób to, co Cię wycisza: czytaj książkę, pielęgnuj skórę, przytulaj się z partnerem, snuj marzenia, medytuj lub módl się.

>> Tutaj >> poczytasz więcej o potencjale naprawczym snu i sposobach na zasypianie

10. Zmniejszenie wymagań w stosunku do siebie było trudne, ale spojrzenie na siebie bardziej łaskawym okiem znacząco obniżyło poziom stresu.

Jeszcze się uczę miłości do siebie, ale jestem coraz lepsza dla siebie, bardziej dbam i troszczę się o siebie. Przestałam pędzić, stałam się bardziej uważana i nie mam wyrzutów sumienia, jak chwilę skupiam się tylko na sobie.

Ciągły stres, niepokoje, niezadowolenie z siebie i swoich osiągnięć, szkodzenie sobie niezdrowymi nawykami, wszystko to nie tylko może wywołać objawy choroby, ale też pogarszać jej przebieg i utrudniać terapię. Znalezienie wewnętrznej harmonii nie zawsze jest proste, jednak może przynieść wielką ulgę i z pewnością więcej siły do radzenia sobie z przewlekłą i trudną chorobą, jaką jest Hashimoto.

***

Nie ma zdrowia bez radości i szczęścia. To, że pomagam innym żyć lepiej z chorobą, dodaje mi skrzydeł i unosi nad ziemią. Wszystko to razem spowodowało nie tylko remisję choroby i odzyskanie siebie, ale też to, że żyję pełnią życia z ogromną energią, pasją i radością.

Szukając przez kilka lat ratunku dla siebie, przestudiowałam dużo literatury medycznej w zakresie diagnostyki, leczenia, diety, suplementacji i stylu życia z chorobą Hashimoto. Teraz się nią regularnie dzielę na serwisie www.hashimotoplan.com a Ty możesz korzystać z tej wiedzy.

Aby pomóc Ci zbudować zdrowe nawyki, opracowałam również e-booka „Plan zdrowej zmiany”, w którym zajdziesz wskazówki żywieniowe dla osób z Hashimoto i insulinoopornością, przepisy na pyszne i zdrowe potrawy bez glutenu, laktozy i cukru, plan posiłków i treningów na 28 dni oraz wiele innych inspiracji – w sumie 300 stron dla Twojego zdrowia.

„Plan zdrowej zmiany” to e-book, który pomoże Ci zbudować zdrowe nawyki i cieszyć się świetnym samopoczuciem

Zachęcam Cię z całego serca, abyś spróbowała zminimalizować wpływ choroby na Twoje życie i nie akceptowała kiepskiego samopoczucia.

Nie idź na kompromis! Z Hashimoto możesz normalnie żyć, powiem Ci więcej… Możesz żyć lepiej, a ja Ci w tym pomogę! Musisz tylko uwierzyć w siebie!

 

[1] K. Pastusiak, J. Michałowska, P. Bogdański, Postępowanie dietetyczne w chorobach tarczycy, „Forum Zaburzeń Metabolicznych” 2017, https://journals.viamedica.pl/forum_zaburzen_metabolicznych/article/view/56317
[2] Vojdani A. A Potential Link between Environmental Triggers and Autoimmunity, Autoimmune Dis. 2014, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3945069/
[3] Zakrzewska E. et al.: Zalecenia dietetyczne w niedoczynności tarczycy przy współwystępowaniu choroby Hashimoto. Bromat. Chem. Toksykol. XLVIII, 2015

Rekomendowane artykuły

Jeśli chcesz mieć dostęp do najbardziej aktualnej wiedzy na temat choroby Hashimoto oraz ostatnio dodanych materiałów, tutaj znajdziesz najnowsze artykuły.

Niedoczynność tarczycy w 90% przypadków jest efektem choroby Hashimoto, która jest chorobą autoimmunologiczną – inaczej nazywaną autoimmunologicznym zapaleniem tarczycy. Dowiedz się, jakie są najczęstsze etapy choroby i jak możesz sobie pomóc.


31 maja 2021

Choroba Hashimoto jest przewlekła i trudna w leczeniu. Jeśli szukasz sposobów na poprawę samopoczucia i wprowadzenia choroby Hashimoto w stan remisji, przeczytaj, jak udało mi się odbudować tarczycę i zmniejszyć stan zapalny. Stan zapalny organizmu Choroba Hashimoto jest chorobą autoimmunologiczną, co oznacza, że układ odpornościowy organizmu niszczy własne komórki i tkanki – w tym przypadku […]


8 maja 2021

Chorobie Hashimoto towarzyszy wiele różnych niepokojących objawów. Jednym z nich jest nadmierna suchość skóry twarzy, dłoni, łokci czy kolan. W artykule dowiesz się, jak zadbać o wygląd i prawidłową pielęgnację skóry.


27 kwietnia 2021

Pobierz darmowego e-booka

Otrzymuj nowe artykuły i porady dotyczące choroby Hashimoto. Odbierz darmowy e-book od naszych specjalistów o Hashimoto!

Hashimotoplan
email-icon facebook twitter mail youtube linkedin instagram whatsup